Trochę rozrywki… Czy Hitler chciał wykiwać bankierów?

Hitler

Adolf Hitler chciał ograć międzynarodową finansjerę.

Czy uważasz taki scenariusz za możliwy?

Nie możemy wykluczyć takiej opcji.

Pierwszą i drugą wojnę światową wywołał międzynarodowy bankier. Na Akademii Geopolityki w raportach umieściłem argumenty w tej kwestii.

Podstawowym dowodem na tę tezę jest finansowanie wojny/wojen.

Zawsze, kiedy rozpracowujemy daną organizację, terroryzm, wojnę należy zacząć od odpowiedzi na pytanie: skąd pochodzą pieniądze, kto finansuje projekt?

Nigdy, żaden model, projekt, organizacja, terroryzm nie ma szans egzystencji, kiedy brak jest finansowania. Oczywiście, można coś robić idealistycznie, jednak w czarnym świecie musisz za wszystko płacić, tak jak Nowoczesna płaci za uczestnictwo w pochodzie, strajku.

Przykład skrajny ale prawdziwy.

Zatem, czy Hitler miał w zamiarze wykiwać bankierów?

Na pewno.

Potrzebne były mu pieniądze na dojście do władzy. Kiedy ją uzyskał, przekształcił Niemcy w militarną korporacje. Technologie otrzymywał od Rosji, USA i innych krajów.

W pewnym momencie musiał poczuć blask potęgi, wielkości, mocarstwowości i wtedy mogła narodzić się ta myśl: „jestem bogiem, muszę zniszczyć bankierów”.

I tu się przeliczył, ponieważ do prowadzenia wojny na skalę światową potrzebny jest stały zastrzyk kredytów i technologii. Kiedy te dwa elementy utniemy lub ograniczymy, to kwestią czasu pozostanie upadek.

W poniższym filmiku Hitler przedstawiony jest w roli bankiera. Jednak nawet hipotetycznie jest to niemożliwe. Był zwykłym klakierem, narzędziem w rękach finansującego go międzynarodowego bankiera. 

Brzoza Robert RobertBrzoza.pl Polski Portal Informacyjny

P.S. Zobacz niesamowite komentarze o polityce, geopolityce, inwestycjach pod bezpłatnym wideo – „Aktualna analiza geopolityczna” – LINK

Formularz z NeTeS



Photo credit: fabbio via Foter.com / CC BY-SA

17 Responses to “Trochę rozrywki… Czy Hitler chciał wykiwać bankierów?”

  • kamil on 22 kwietnia 2016

    pytania do Roberta
    -Kto miał korzyść w tym żeby wywołać obie wojny swiatowe?
    -Po co te wojny zostały wywołane?
    Jeżeli cos się wydarza to w określonych interesach pytanie kto i po co chciał zrealizować tą kombinacje wojenno bankierską.Wątpie żeby tylko dla samych pieniędzy.

  • Robert on 22 kwietnia 2016

    Zgadza się, pieniądze to za mało.
    Jednak przejęcie władzy nad gospodarkami świata, to już jest o co walczyć.

    Przed pierwszą wojną gospodarki światowe znakomicie funkcjonowały w erze złota.
    Od 1870 roku, był najlepszym okresem realnego bogacenia się narodów.
    Nigdy państwa nie przejęłyby systemu bankierów, gdyby dalej tak mocno się rozwijały.
    Jednak i pierwsza i druga wojna światowa zrujnowały gospodarki świata.
    W 1944 roku w Bretton Woods świat bez szemrania przyjął system finansowo-kredytowy, którego autorem jest międzynarodowa finansjera.

  • Tomek on 22 kwietnia 2016

    do Kamila i Pana Roberta – odpowiedź jest w książkach Antonego C. Suttona tj. m.in. w „Wall street i Hitler” , ktora od niedawna dostępna jest w sprzedaży w języku polskim np. na allegro! polecam bo są tam rewelacyjne informacje! po lekturze ww. książki w mojej ocenie wcale sprawa nie wyglada tak, że Hitler chciał wykiwać bankierów, są odniesienia że był np. potomkiem Rotschildów! Na podstawie innych źródeł twierdzi się, że Hitler został zainstalowany przez Illuminatów w jednym celu: zniszczenia Niemiec i łatwego wsunięcia tego kraju w struktury NWO.

  • kamil on 23 kwietnia 2016

    Re: Tomek

    a jeżeli się okaze ze ten Antony C. Sutton to Jezuicki agent illuminati i ma pisać dezinformacje czy tez szum informacyjny żeby ludzie się pogubili?

  • tomek on 24 kwietnia 2016

    @kamil – najpierw przeczytaj tą książkę, potem inną i jeszcze inną itd. coś obejrzyj ,posłuchaj, obserwuj świat , wyciągnij wnioski czy pewne informacje są ze sobą spójne i wkluczaj kto nas dezinformuje a kto stara się przekazać prawdę owszem to nie jest recepta na 100% potwierdzanie czyjejś wiarygodności ale jest to jakiś sposób w przeciwieństwie do tego co ty sugerujesz zresztą okazać się wszystko może i to że nie jesteś człowiekiem np. tylko koniem:)))) tak na poważnie to polecam także zapoznać się z informacją o tym człowieku choćby tutaj:

    https://orwellsky.blogspot.com/2011/07/encyklopedia-spisku-antony-c-sutton.html

  • tomek on 24 kwietnia 2016

    kolejne plany międzynarodowej finansiery:

    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=CVjr7yaiVCw

  • Michał. on 25 kwietnia 2016

    „Przed pierwszą wojną gospodarki światowe znakomicie funkcjonowały w erze złota.
    Od 1870 roku, był najlepszym okresem realnego bogacenia się narodów”. Nie kto inny jak właśnie tzw. naziści (Hitler był tylko podstawionym pionkiem) udowodnili, że do bogacenia się nie jest potrzebne ani złoto, ani pieniądze. Bogactwo bierze się tylko i wyłącznie z pracy. Bez złota i pieniędzy nazistowskie Niemcy rozwijały się w tempie 15 % rok do roku. Tylko idiota albo podstawiony pionek wywołuje w takiej sytuacji wojnę. Przypomnę tylko, że Polska miała w 1939 r. czterokrotnie większe rezerwy złota niż III Rzesza a wojsko pojechało na wojnę na kobyłach zamiast lecieć Spifireami. To co proponuje Pan na swojej stronie III Rzesza zrobiła w latach trzydziestych ubiegłego wieku i dlatego została zniszczona. Pozdrawiam.

  • Robert on 25 kwietnia 2016

    @Michał

    Nie zrozumiałeś mechanizmu działania finansjery.
    Hitler został wybrany przez bankierów. Dostał miliony dolarów na przejęcie władzy.
    Cały boom to wynik sztucznego rozwoju kraju dzięki kredytom, a później przekształcenie gospodarki w korporacje wojenną.
    Taki rodzaj modelu gospodarki działa tylko na krótką metę.

    III rzesza niczego nie zrobiła pozytywnego. Gdyby nie bankierzy i ich kredyty, nie istnieliby.
    Kompletnie nie ma to nic wspólnego z modelem, który ja proponuję.

    Proszę głębiej analizować przypadki, zrobiłeś to powierzchownie, stąd błędne wnioski.

  • Michał. on 25 kwietnia 2016

    @ Robert.
    Doskonale rozumiem działanie finansjery. Napisał Pan: „Gdyby nie bankierzy i ich kredyty, nie istnieliby”. Całkowicie mija się Pan z prawdą. Naziści nie byli zadłużeni u żadnego bankiera czy finansisty. Jeżeli twierdzi Pan inaczej proszę podać na jakie sumy i w jakich bankach np. w 1939 roku lub dowolnym innym? Pozostaje jednak pytanie w jaki sposób rozwinęli gigantyczne zbrojenia, budowali autostrady, czy domy mieszkalne i inne budowle nie zadłużając się u bankierów? Obawiam się że nie wie Pan, choć sam takie rozwiązanie proponuje. Pozdrawiam.

  • Robert on 25 kwietnia 2016

    Proszę w takim razie podań informacje, skąd Niemcy wzięły kasę na rozwój?
    Z jakich pieniędzy kupowały technologię z zachodu?
    Dlaczego pod koniec wojny byli bankrutami?

  • Michał. on 25 kwietnia 2016

    Najpierw w skrócie. Niemcy byli twórcami i właścicielami tylu patentów przemysłowych, że nie musieli ich wcale kupować. Radzę odwiedzić Muzeum Techniki w Berlinie, dużo się Pan dwie. Nawet to, że pierwsze komputery to też Niemcy, a nie Amerykanie. Po wojnie Niemcy były bardziej zrujnowane niż większość krajów Europy. Dziwny to jednak bankrut, od którego z jednej strony Rosjanie a z drugiej Amerykanie nie żądają reparacji wojennych. Mało tego, któremu jedni i drudzy odbudowują przemysł. Ile lat społeczeństwo angielskie spłacało długi zaciągnięte na wojnę? Od Niemców, żaden bankier ani finansista niczego nie chciał. Nie ciekawi Pana dlaczego? Najciekawsze jest jednak, skąd Niemcy wzięły pieniądze na rozwój? Jak już wspomniałem wcześniej rozwój i bogactwo bierze się z pracy. Pieniądze nie są do tego potrzebne, ale po kolei.
    Po dojściu Hitlera do władzy rezerw walutowych ani złota III Rzesza nie miała, bo te spadły już w latach Wielkiego Kryzysu (1929-1933) z poziomu 2,6 mld marek do 406 mln marek, a w 1934 r. osiągnęły stan zaledwie 83 mln marek. Emitowany pieniądz nie miałby zatem żadnego pokrycia. Bank centralny za względu na wprowadzone przez Ententę ograniczenie ustawowe nie mógł także kredytować rządu ponad symboliczne 100 mln marek. Co zatem zrobiono, żeby rozruszać gospodarkę i sfinansować gigantyczne wydatki zbrojeniowe? Stworzono program gospodarczy, którego twórcą był Gottfried Feder, o którym wspomina Hitler w Mein Kampf. Ameryki nie odkrył. Rozwinął tylko program innego ekonomisty niemieckiego – Georga Friedricha Knappa. I teraz najważniejsze: co jest potrzebne, żeby budować domy albo samochody? Albo żeby wyprodukować samoloty, okręty, dowolną odzież albo żywność? Potrzebne są: ziemia rolnicza, surowce (materiały) i praca. To praca ludzka przekształca zasoby w użyteczne dobra. A nie złoto ani żaden inny kruszec. Powstaje jednak zasadnicze pytanie: jak skłonić kogokolwiek do pracy? Należy go wynagrodzić, dając mu możliwość nabycia dóbr. Czy owo nabycie będzie realizowane za pomocą zadrukowanego papieru, glinianych paciorków, czy sztabek złota nie ma najmniejszego znaczenia. Pan też nie chodzi do pracy dla pieniędzy, tylko za równowartość tego, co może Pan za te pieniądze kupić. Ważne, żeby był to oficjalny środek płatniczy. Zanim przejdę do dalsze części, proszę o uwagi. Może już wie Pan, co było owym pieniądzem w III Rzeszy?

  • Robert on 26 kwietnia 2016

    W wielu kwestiach zgadza się ale w jednej jest błąd.
    Niemcy przed dojściem Hitlera do władzy były bankrutem.
    Później Hitler postawił gospodarkę na nogi: przez krótki czas wojenny.
    Jak mu się to udało?
    Pisze Pan: „Potrzebne są: ziemia rolnicza, surowce (materiały) i praca”.
    Zgadzam się pod jednym warunkiem:
    gdyby Pana przepis był prawidłowy, to nigdy nie wystąpiłby żaden kryzys.
    Proszę zwrócić uwagę, że wszystkie te czynniki są przy każdym kryzysie:
    – ziemia/fabryki
    – know-how
    – pracownicy.
    Czego brakuje?
    Pieniędzy.

    I te pieniądze Hitler dostał od bankierów.
    Również po wojnie Niemcy dostały miliony dolarów od USA * Plan Marshalla.
    Także to nie jest tak, że Niemcy w cudowny sposób dokonują rozwoju gospodarki.

    Rozwiązanie jest proste, za dużo stosuje Pan filozofii.
    Za bardzo idealizuje pan Hitlera.

  • Michał. on 26 kwietnia 2016

    Panie Robercie. Tak jak przypuszczałem, nie ma Pan bladego pojęcia o gospodarce III Rzeszy. Proszę się jednak nie martwić, Niemcy współcześni też nic na ten temat nie wiedzą, ponieważ w ich kraju jest to temat tabu. Chciałem jednocześnie wyraźnie zaznaczyć, że nie idealizuję Hitlera i żadnej filozofii nie stosuję. Przedstawiam tylko i wyłącznie fakty historyczne, których Pan jak na razie nie zakwestionował.
    Oczywiście, że Niemcy przed dojściem Hitlera do władzy były bankrutem. Pisałem przecież, jak zmalały ich rezerwy złota i walut do1933 roku. Gospodarka jednak ruszyła z kopyta zaraz po 1933 roku a w czasie wojny jeszcze przyspieszyła. Przedstawię tylko kilka kluczowych danych z roczników statystycznych. W 1932 roku było w Niemczech 141 tys. domów mieszkalnych a w następnym roku, po dojściu Hitlera do władzy, już 284 tys.! W latach 1933-1938 dochód narodowy Niemiec wzrósł ponad dwukrotnie, podobnie przemysł ciężki i zbrojeniowy zwiększył moce ponad dwukrotnie, produkcja stali wzrosła ponad czterokrotnie, a wydobycie rud żelaza wzrosło prawie pięciokrotnie. Wskaźnik produkcji dóbr przemysłowych w latach 1932-1938 wzrósł ponad dwukrotnie, w tym dóbr inwestycyjnych ponad trzykrotnie. Zbudowano w tym okresie od podstaw przemysł włókien sztucznych, produkcję syntetycznej benzyny i kauczuku, a w produkcji aluminium Niemcy wysunęły się na pierwsze miejsce w świecie. W przemyśle samochodowym zatrudnienie wzrosło z 65tys. (1933 r.) do 220tys. (1938 r.). Wprowadzono program wielkich robót publicznych, w tym ponad 5tys. km autostrad oraz pierwsze na świecie lotniska i poligony. W rolnictwie średnia wydajność produkcji zbóż wzrosła z 21 do 26 q/ha. Bezrobocie spadło z 30% na 1,3% tj. zmalało ponad dwudziestokrotnie. W 1932 r. zawodowo czynnych było 18,0mln osób, z tego zatrudnionych 12,0mln, a bezrobotnych 6,0mln osób, natomiast w 1938 r. zawodowo czynnych było już 21,0mln osób, zatrudnionych 20,8mln, a bezrobotnych zaledwie 200tys.Po 1938 roku brakowało już rąk do pracy. W latach 1934-1939 eksport Niemiec wzrósł 2,3 razy, a import – 2,0 razy. III Rzesza miała tak silną pozycję, że przed wybuchem II wojny światowej była monopolistą w obrotach zagranicznych Bułgarii, Jugosławii, Rumunii i Węgier. Dochody państwa niemieckiego wzrosły z 7mld marek w 1932 r. do 17mld w latach 1938/1939 tj. 2,4 razy. Jednocześnie siła nabywcza pieniądza nie zmalała pomimo, że obieg pieniężny wzrósł z 2,9mld w 1932 r. do blisko 15mld w 1939 r.
    I proszę sobie wyobrazić, że osiągnął to wszystko nie zadłużając się u bankierów! Jeżeli twierdzi Pan inaczej proszę napisać gdzie i u kogo i w jakiej wysokości III Rzesza była zadłużona w 1939 czy w 1945 roku. Prosiłem o to wcześniej i nie odpowiedział Pan. Nie wyciągnął Pan tez wniosków z poprzedniego mojego wpisu i nie zastanowiło Pana, że nikt nie chciał zwrotu od tych rzekomo, jak Pan twierdzi, pożyczonych pieniędzy. I jeszcze dali im miliony z Planu Marshalla. Nie odpowiedział Pan też na pytanie, co było ową walutą w III Rzeszy, która pozwoliła na taki rozwój. Dla ułatwienia podpowiem, że w 1934 r. wzorując się na tym rozwiązaniu, podobną walutę wprowadził sąsiad Niemiec i waluta ta obowiązuje w tym kraju do dzisiejszego dnia.
    W poprzednim wpisie napisałem, co trzeba zrobić, aby zachęcić pracownika do wykonania określonej pracy. Rynek jednak składa się zarówno z pracobiorców jak i pracodawców. Proszę wiec odpowiedzieć, co trzeba zrobić, aby z kolei zachęcić pracodawców do pracy a dokładnie: CO JEST WG PANA NAJWAZNIEJSZE DLA PRACODAWCY, PRZEDSIĘBIORCY W PROWADZENIU BIZNESU? Pozdrawiam

  • Robert on 27 kwietnia 2016

    Nie kwestionuje, ponieważ nie uważam, że Pan pisz kłamstwa.
    Nie zgadzam się tylko w jednym: nie ma cudów w ekonomii.
    Nagle bankrut, nie mając pieniędzy stanął na nogi, bo ludzie wzięli się do roboty.
    To nie tak działa.
    Powtórzę jeszcze raz, czego Pan kompletnie nie dostrzega.
    Badane były kryzysy w różnych narodach.
    Zawsze powód jest ten sam: brak pieniędzy.
    Co z tego, że jest know-how, fabryki, ludzie, skoro nie ma ogniwa, aby to połączyć.
    Gdyby tak prosta była recepta na sukces, to wszystkie gospodarki byłyby bogate.

    Jakie są dowody na marionetkowość Hitlera i finansowanie III rzeszy przez bankiera?

    Proszę czytać i sprawdzać fakty – https://szokwiedzy.pl/wp-content/uploads/2015/ebooks/KtozbudowalpotegeHitleraiZSRR.pdf

  • Michał. on 27 kwietnia 2016

    Panie Robercie. Przede wszystkim dziękuję, że ma Pan chęć prowadzenia dyskusji ze mną. Zapewniam też, że wszystko, co napisałem to prawda. Wprawdzie, podobnie jak Panu, wielu osobom trudno w to uwierzyć, jednak nikt jak dotychczas nie udowodnił mi ani jednego błędu, bo się po prostu nie da. Uporządkujmy więc. Na pewno nie ma cudów w ekonomii. Wszystko, co napisałem, zostało sprawdzone w praktyce i to wiele razy. Nie tylko za czasów Hitlera. Nie uwierzy Pan, ale nawet w naszym kraju. Żadne więc cuda. Hitler nie dostał też od bankierów żadnych pieniędzy na rozwój gospodarczy, bo nie potrzebował. Stworzył własne. Dwa razy pytałem o to i dwa razy Pan nie odpowiedział. Zakładam więc że Pan nie wie. Napisałem też, że nie mógł drukować marek i dlaczego, jak również, że Bank Centralny nie mógł finansować wydatków rządowych ponad symboliczne 100 mln marek. Co więc zrobił? Utworzył przedsiębiorstwo pod nazwą Metallurgische Forschungsgesellschaft gmbh. Spółka nie prowadziła żadnej działalności poza emisją własnych weksli (tzw. weksle MeFo). Jej kapitał zakładowy wynosił zaledwie 1mln marek. Założycielami były cztery inne spółki:
    Siemens AG (spółka akcyjna) – posiadał wówczas łącznie 168 przedstawicielstw w 49 krajach (1914 r.) oraz 16 zakładów produkcyjnych w Europie (1936 r.); zatrudniał 187tys. pracowników i był największym na świecie przedsiębiorstwem branży elektrycznej (1939 r.);
    Gutehoffnungshütte AG ( Kopalniano – Hutnicze Towarzystwo Akcyjne) – założone pierwotnie jako huta, potem przekształcone w przedsiębiorstwo górnictwa i budowy maszyn; w latach 20. należało do największych producentów maszyn i urządzeń w Europie;
    Friedrich Krupp AG – jedno z największych niemieckich przedsiębiorstw przemysłu ciężkiego powstałe w latach 20., było własnością jednej rodziny;
    Rheinmetall AG – przedsiębiorstwo produkujące amunicję i uzbrojenie zatrudniające w 1918 r. 48tys. Osób.
    Spółka Metallurgische Forschungsgesellschaft gmbh wyemitowała w latach 1933-1938 r. weksle własne na łączną sumę 12mld marek. Wekslami tymi płaciła za produkcję, w połowie na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. Atrakcyjne oprocentowanie 4,0% w stosunku rocznym powodowało, że dysponenci weksli nie wymieniali ich na pieniądze. Za to banki mogły je księgować jako swoje aktywa (weksle handlowe) o stale rosnącej wartości. Stąd 90% weksli było stale w posiadaniu banków. Po roku 1938 następowała stopniowa wymiana weksli MeFo na pieniądze. Jednak w sumie, do końca II wojny światowej, na środki płatnicze wymieniono zaledwie jedną trzecią weksli. Dwie trzecie pozostało „niewykorzystanych” ciesząc oczy ich posiadaczy rosnącą wartością na kontach bankowych. Pomysł weksli MeFo wyszedł od Gottfrieda Federa, o którym pisałem wcześniej. Prezes Banku Centralnego Hjalmar Schacht na początku był przeciwnikiem emisji weksli MeFo. Po czasie przyznał jednak, że ich emisja odegrała kluczową role w rozwoju gospodarki.
    Jakie z tego wnioski?
    1. Do rozwoju gospodarki nie potrzeba pieniędzy, bo tak naprawdę ludzie nie chodzą do pracy dla pieniędzy, Pan również.
    2. Hitler złamał monopol banków i udowodnił, że wcale nie są potrzebne, zarówno same banki, jak i ich wykreowane z powietrza zadrukowane papierki, za co musiał zostać zniszczony.
    Nie odpowiedział Pan też na pytanie, który z sąsiadów Nieniec wprowadził w 1934 drugą walutę i jak ona się nazywa? Jest obowiązującym środkiem płatniczym w tym kraju do dzisiejszego dnia.
    Napisałem też, że podobne rozwiązania wprowadzono również w naszym kraju. Nie chcę rozwlekać tematu, więc napiszę bardzo ogólnie. Proszę zastanowić się, jak było możliwe odbudowanie i rozbudowanie stoczni w PRL bez pożyczek z Europy Zachodniej i USA skoro po wojnie: – Stocznia Gdańska była zrujnowana, – stoczni północnej nie było, – gdańskiej stoczni remontowej nie było, – stoczni Wisła nie było, – stocznia Nauta nie istniała – stoczni marynarki wojennej nie było – stocznia szczecińska zbombardowana, – stoczni Wulkan nie było, – stoczni Gryfia nie było, – stoczni Parnica nie było, – stoczni rzecznej nie było – ponad setka kooperantów przemysłu okrętowego nie istniała Czyżby rząd Gomułki po spłaceniu długów za utrzymanie polskiej armii w Anglii i spłaty własności amerykańskiej w Polsce ograbił ludność, która po przegranej wojnie była zapewne bajecznie bogata i z tego wybudował nowoczesny przemysł stoczniowy, flotę handlową (PLO, PŻM, PŻB), dalekomorską flotę rybacką w Gdyni i Szczecinie, bałtycką flotę rybacką w Świnoujściu, Kołobrzegu, Władysławowie. Tylko flota obsługująca statki na łowiskach liczyła kilkadziesiąt statków. Stocznie budowały statki dla ZSRR (główny odbiorca), Brazylii, Egiptu, Wietnamu, a nawet Chin i Albanii. To tylko przemysł zwązany z gospodarką morską. Do reszty daleko. Nie słyszałem, żebyśmy, podobnie jak Niemcy, skorzystali w tym celu z Planu Marshalla. Pozdrawiam.

  • Robert on 28 kwietnia 2016

    1 – „Żadne więc cuda. Hitler nie dostał też od bankierów żadnych pieniędzy na rozwój gospodarczy, bo nie potrzebował. Stworzył własne. Dwa razy pytałem o to i dwa razy Pan nie odpowiedział. Zakładam więc że Pan nie wie”.
    Jeżeli chce pan dyskutować, to proszę o więcej szacunku.
    Podałem Panu extra ebook, który jest w płatnych materiałach na Akademii Geopolityki.
    Wystarczy przeczytać, a nie pisać takie rzeczy.

    2 – Pisze pan bajkowe rzeczy o cudownych wekslach, które wyprowadziły kraj z bankructwa, o pieniądzach, które nie są potrzebne do rozwoju gospodarki.
    Pisze Pan – „Hitler złamał monopol banków” – w dalszym ciągu twierdzę, że nie rozumie pan systemu finansjery, skoro według pana Hitler złamał bankierów…

    Polecam sięgnąć do literatury typu – „Wall Street i Hitler” – https://allegro.pl/wall-street-i-hitler-antony-c-sutton-i6147205511.html

    A to fragment: „Tematem książki jest transfer potężnych środków finansowych z zachodnich banków do pokonanych po I wojnie światowej Niemiec. Środki te pozwoliły na budowę międzynarodowych karteli chemicznych, stalowych czy elektrycznych. W powstałych dzięki temu firmach, takich jak m.in.: I.G. Farben, Osram, A.E.G., Ford Motor, I.T.T. czy Opel strategicznymi udziałowcami były zachodnie firmy i instytucje finansowe, które zaangażowały się w manipulowanie politycznymi wydarzeniami doprowadzając Hitlera do władzy. Korzystając następnie z uprzywilejowanej pozycji w najwyższych kręgach nazistowskich Niemiec, poprzez transfer niezbędnych do rozpoczęcia wojny technologii, finansów i patentów budowały machinę wojenną Hitlera oraz bez żadnych utrudnień zbijały fortunę na produkcji wojennej dla wszystkich stron konfliktu”.

    Oto pana genialność Hitlera, który jako… jedyny w historii wyprowadził kraj z bankructwa :)
    Bo do tej pory jeszcze nikomu się to nie udało, w taki sposób aby albo nie zadłużyć kraju, albo nie oddać go w obce ręce.
    A według Pana Hitler dokonał tego cudu… sam…

    Bez zachodu i bankierów nie byłoby ani Hitlera ani Niemiec.

    Jak Polskę odbudowali?
    Ideologią i pomocą od ZSRR.
    Takie „cuda” działają tylko na chwilę, dlatego PRL było wielkim bankrutem.
    Najwięcej zbudowano za kredyty Gierka.

  • bellerofont on 16 marca 2017

    Jest jeszcze inna teoria, związana z tzw pułapką Tukidydesa:

    https://akademiacontramatrix.org/2016/03/pulapka-tukidydesa-czy-iii-wojna-swiatowa-jest-nieuchronna/

    Mówi ona, że jeżeli jakieś państwo staje się silne, to kwestionuje dotychczasowego hegemona. I tak Niemcy poczuli się silni, chcieli dominować i wywołali I wojnę światową, a gdy potem przegrali i nie mogli się z tym pogodzić, wywołali dogrywkę i II wojnę światową.

    Podobną sytuację mamy teraz, gdy Chiny stały się mocarstwem, USA nie może się z tym pogodzić i czeka nas starcie między nimi i nowy układ sił. Miejmy nadzieję, że starcie to nie będzie zbrojne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Mikołaj Kopernik autor „Rozprawy o urządzeniu monety” napisał:

    „Chociaż niezliczone są klęski, wskutek których zazwyczaj podupadają królestwa, księstwa i rzeczpospolite, to jednak najgroźniejsze są moim zdaniem cztery: niezgoda, śmiertelność, nieurodzajność ziemi oraz spadek wartości monety. Trzy pierwsze są tak oczywiste, że nie ma nikogo, kto by o tym nie wiedział, jednakże czwarta, która dotyczy monety, dostrzegana jest przez niewielu i to jedynie przez najgłębiej myślących, ponieważ nie powoduje natychmiastowego i gwałtownego upadku państwa, ale doprowadza je do tego stanu stopniowo i jakby niewidocznie”.

  • David Rockefeller – „Wspomnienia”, 2005, str.405

    Niektórzy wierzą nawet, że jesteśmy częścią tajnego kabalistycznego stowarzyszenia działającego przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych...oraz że w konspiracji obejmującej cały świat zmierzamy do stworzenia jednej globalnej struktury politycznej i ekonomicznej – jednego świata, jeśli tak wolicie to nazwać. Jeśli to jest stawiany mi zarzut, to jestem winny i jestem z tego dumny”.