Wall Street sfinansowała rewolucję bolszewicką i Rosję

banksterzy

– Trocki był w Nowym Jorku, nie miał żadnego źródła dochodu. Podsumowałem jego źródła, gdy przebywał w Nowym Jorku. Wyszło tego może 600 dolarów. Mieszkał jednak w apartamencie, miał szofera i limuzynę, miał lodówkę (!), co było wielką rzadkością w tamtych czasach.

Wyjeżdżając w celu przeprowadzenia rewolucji, udał się z Nowego Jorku do Kanady i miał wówczas przy sobie 10 tysięcy dolarów w złocie, a nie zarobił więcej, niż 600 dolarów będąc w Nowym Jorku.

– Brytyjczycy zabrali go ze statku w połowie drogi do Kanady. Z kanadyjskich archiwów wynika, że Brytyjczycy wiedzieli, kim był Trocki i że jego celem jest dokonanie rewolucji w Rosji. Z Londynu przyszły instrukcje, by pozwolić mu kontynuować podróż i wsadzić go z powrotem na statek. Nie ma więc wątpliwości, że Woodrow Wilson [prezydent USA – [przyp. red.], który wydał Trockiemu paszport, nowojorska finansjera, która go opłacała oraz brytyjskie Foreign Office umożliwiły Trockiemu odegranie swojej roli w rewolucji.

– W tym samym czasie w Szwajcarii jest Lenin, który również jest na emigracji. Przejechał przez Niemcy w specjalnie zabezpieczonym pociągu z misją, zgodą, a nawet zachętą niemieckiej generalicji.

– Mamy więc Niemców i Brytyjczyków, którzy walczą ze sobą, lecz nagle popychają tych dwóch kluczowych rewolucjonistów do Rosji.

– Reszta to już historia. Ci dwaj przeprowadzili rewolucję. A mniej niż 10 tysięcy rewolucjonistów potrzebowało pomocy z Zachodu – i otrzymali tą pomoc od Wielkiej Brytanii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych – po to, by kontynuować i utrwalić rewolucję.

Jaki był tego cel?

– Podejrzewam, że planują kontrolować całe światowe społeczeństwo, gdzie pani czy ja nie będziemy mogli wierzyć, myśleć i robić w to, co wierzymy. Te grupy wpływu nigdy nie chciały rozwoju Związku Sowieckiego w kierunku wolnego społeczeństwa. Jest na ten temat wiele książek, jedna autorstwa Gillete’a, tego od maszynek do golenia, zatytułowana bodajże „The City” (Suttonowi prawdopodobnie chodziło o książkę „World Corporation” – przyp. redakcji), gdzie wyłożono, jak ma wyglądać takie socjalistyczne społeczeństwo.

– Tak więc na początku wieku mamy jasno przedstawione i opracowane plany przez międzynarodowych biznesmenów, pragnących wprowadzić światowe, socjalistyczne imperium.

Misja „czerwonego krzyża”

W 1917 roku do Rosji wyrusza oficjalnie misja Czerwonego Krzyża, w skład której wchodzą „bankierzy, prawnicy, biznesmeni i bodajże dwóch lekarzy”.

– Misja była finansowana przez Williama Boyce Thompsona, skarbnika i szefa jednego z banków Rezerwy Federalnej. Czerwony Krzyż nie chciał wysłać misji do Rosji. Kiedy spojrzymy na listę tej „misji”, to zobaczymy, że są to głównie bankierzy, prawnicy z Wall Street oraz ludzie skupieni wokół establishmentu Wall Street. Celem tej „misji” było znalezienie się na miejscu, aby asystować przy rewolucji bolszewickiej, a misja Czerwonego Krzyża była jedynie przykrywką i umożliwiła tym amerykańskim elitom, tym manipulatorom, na znalezienie się na miejscu wydarzeń.

– Najpierw sfinansowali rewolucję, a potem naciskali na Departament Stanu w Waszyngtonie, by wysłać broń do Rosji. Było to w 1918 roku. Znalazłem wśród dokumentów Departamentu Stanu niezwykły telegram, w którym Trocki zwracał się do Departamentu Stanu, by ten przesłał instruktorów armii amerykańskiej w celu wyszkolenia nowej sowieckiej armii. (…) Nie wiem, jak się sprawa potoczyła. Wiem, że wysłali broń, karabiny. Nie wiem, jaka była odpowiedź Departamentu Stanu na ten telegram. Nie wyśledziłem tego. Prawdopodobnie została usunięta z dokumentów.

Jak armia Stanów Zjednoczonych wsparła rewolucję

Sutton w dalszej wypowiedzi mówi o epizodzie z udziałem armii amerykańskiej, która w trakcie trwania rewolucji wkroczyła na teren Rosji i przejęła kontrolę nad Koleją Transsyberyjską.

Takie posunięcie uniemożliwiło działania wojenne wymierzone w bolszewików. Uniemożliwili w ten sposób działania prowadzone przez Japończyków, a także „ewakuowali Czechów z dala od Kolei”.

W 1919 roku w New York Timesie znalazł się artykuł, który mówi o tym, że kiedy bolszewicy w końcu zajęli Władywostok, lokalny komisarz ludowy skierował do armii amerykańskiej podziękowania za wsparcie rewolucji.

Bolszewicy nie wytrzymaliby bez pomocy Zachodu. Nie ma co do tego wątpliwości.

– Fabryki były pozamykane. W 1922 roku sam Lenin stwierdził, że to już koniec. (…) Oni nie potrafili zarządzać tymi fabrykami. Co więc robimy mając na miejscu Averell Harriman, National Chase Bank, National Bank i całą finansjerę z Wall Street, którzy się tam wybrali?

Do tego jeszcze misję Hoovera, żeby nakarmić Rosję.

Jedziemy tam i dostajemy 250-300 koncesji, na podstawie których amerykańskie firmy dostały się do Rosji i rozpoczęły realizację ich wymarzonych planów.

Averell Harriman dostał koncesję, Arman Hammer z Occidental Petroleum, wziął fabryki ołówków oraz fabryki azbestu.

Wszyscy ci czołowi kapitaliści wyruszyli do Rosji i przejęli sporą część przedsiębiorstw, dzięki bolszewikom, którzy zastrzelili, bądź wygnali wszystkich ludzi, którzy wiedzieli, jak zarządzać tymi przedsiębiorstwami. Z podręczników dowiecie się czegoś innego, że przemysł był zacofany aż do czasu, gdy przybyli Sowieci, którzy dokonali wielkiego postępu. To kompletna bzdura.

– Rosjanie w 1913 roku mieli dwa własne modele pojazdów, rosyjskich automobili. Nigdy zaś nie było rodzimego sowieckiego automobilu, wszystkie pochodziły z Zachodu. Za cara Rosjanie w 1916 roku wybudowali pierwszy samolot, który miał skrzydła dłuższe niż 747 [Boeing 747 – przyp. red]. O tym się dzisiaj nie wie. Ta historia została wymazana.

– Pod względem technologicznym, carska Rosja była, co najmniej na poziomie reszty świata. Rosja zaczęła się cofać, gdy do władzy doszli Sowieci. Mamy pierwszy plan 5-letni z lat 1929-1933. Przyjrzałem się mu dokładnie, przyjrzałem się każdej fabryce, która została zbudowana wówczas w Rosji. Każda jedna został wybudowana przez zachodnie firmy. Ani jedna nie została zbudowana przez Sowietów!

– Ford zbudował fabrykę w Gorki. Jak tylko zagraniczni inżynierowie ją opuścili zaczęto produkować pojazdy wojskowe. Generalnie podczas planu 5-letniego, każda fabryka, czy elektrownia została zbudowana przez firmy amerykańskie, ale również brytyjskie, francuskie, niemieckie, a nawet japońskie.

Drugi plan 5-letni w latach 30-tych był duplikatem. Sowieci próbowali skopiować pierwszy, tylko zasobami jakimi dysponowali. Padli kompletnie i musieli ponownie zgłosić się do zachodnich firm, by móc powtórzyć pierwszy plan 5-letni, pod względem ilości wybudowanych nowych fabryk.

– I ta głupota trwa… Głupota z mojego punktu widzenia. Dla kapitalistów z Wall Street to zapewne jest sprytny interes.

Fragmenty z filmowego zapisu ze spotkania w roku 1987 z prof. Antonym Cyril Suttonem, autorem m.in. książki „Wall Street a Rewolucja Bolszewicka„.

źródło: zakazanaprawda.pl

 

Formularz z NeTeS



Foto: okładka z książki: Wall Street a rewolucja bolszewicka, Antony C. Sutton

One Response to “Wall Street sfinansowała rewolucję bolszewicką i Rosję”

  • Tomasz on 4 września 2018

    ZSRR , był przede wszystkim projektem talmudycznym , realizacji władzy narodu wybranego nad gojami zamieszkującymi Rosję . Parametry gospodarcze były drugorzędne , stąd gospodarka ZSRR , mimo milionów eksploatowanych do zamęczenia ofiar , praktycznie cały czas trwała w stanie katastrofy . Ważniejszym było zamordować , usunąć do gułagów rosyjskich oficerów , inżynierów , ludzi wyróżniających się intelektem , niż realizować ich projekty .
    Drugim w skali ważności elementem była geopolityka , ludobójcza kontrola największego i najbogatszego państwa świata odsunęła na blisko sto lat widmo utraty światowej hegemonii przez kuglarzy z Wall Street i City of London .
    ZSRR był społecznym laboratorium NWO .
    Rozwiązania tam dopracowane z wielkim powodzeniem stosowane są obecnie w Polsce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Mikołaj Kopernik autor „Rozprawy o urządzeniu monety” napisał:

    „Chociaż niezliczone są klęski, wskutek których zazwyczaj podupadają królestwa, księstwa i rzeczpospolite, to jednak najgroźniejsze są moim zdaniem cztery: niezgoda, śmiertelność, nieurodzajność ziemi oraz spadek wartości monety. Trzy pierwsze są tak oczywiste, że nie ma nikogo, kto by o tym nie wiedział, jednakże czwarta, która dotyczy monety, dostrzegana jest przez niewielu i to jedynie przez najgłębiej myślących, ponieważ nie powoduje natychmiastowego i gwałtownego upadku państwa, ale doprowadza je do tego stanu stopniowo i jakby niewidocznie”.

  • David Rockefeller – „Wspomnienia”, 2005, str.405

    Niektórzy wierzą nawet, że jesteśmy częścią tajnego kabalistycznego stowarzyszenia działającego przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych...oraz że w konspiracji obejmującej cały świat zmierzamy do stworzenia jednej globalnej struktury politycznej i ekonomicznej – jednego świata, jeśli tak wolicie to nazwać. Jeśli to jest stawiany mi zarzut, to jestem winny i jestem z tego dumny”.