Gdzie było AK, gdy mordowano Polaków?

ak

Piotr Zychowicz słynie z bardzo mocnych i odważnych poglądów. Zgadzam się z nim w ocenie wielu wydarzeń historycznych. Mamy na przykład wspólny front w ocenie Powstania Warszawskiego i błędów popełnionych przez szefów AK.

Tym razem Piotr Zychowicz pyta się, dlaczego AK nie pomogła w obronie Polaków przed UPA na Wołyniu? Zamordowano 40-60 tys.  na Wołyniu, 20-40 tys. w Galicji Wschodniej, co najmniej 4 tys. na terenie dzisiejszej Polski.

Wołoniacy pisali w sprawie pomocy dramatyczne depesze do komendy głównej AK.

Nie nadeszła.

Dlaczego?

Ponieważ dowództwo AK stwierdziło, że należy pomóc Armii Czerwonej w walce z Niemcami.

Czy był to słuszny wybór?

Zdecydowanie nie.

Dowództwo AK popełniło błąd.

Również, zła ocena sytuacji geopolitycznej doprowadziła do Powstania Warszawskiego. Był to z pewnością bohaterski zryw narodu, ale dokonany za wcześniej. Zginęło za dużo ludzi. Nie uzyskano żadnych pozytywnych efektów. Po 1945 roku nie miał kto bronić niepodległości Polski.

[jwplayer player=”1″ mediaid=”444″]

.
. . ekonomia Robert Brzoza

P.S. Nie chcesz stracić na inwestycjach? Chcesz dowiedzieć się co będzie z rublem, frankiem, dolarem? Nie wiesz jak założyć e-biznes? => MonitorowanieRynku.pl

Formularz z NeTeS



Photo credit: mw238 / Foter / CC BY-SA

5 Responses to “Gdzie było AK, gdy mordowano Polaków?”

  • Szogun ho no tu on 22 lipca 2015

    Kontrowersyjny artykuł mówiąc delikatnie.Można się do wielu rzeczy przyczepić z naszej przeszłości ale nie do A.K. Walczyli o Polske dzielnie i odważnie,nawet jeszcze pod koniec lat 70 pełnili swoja działalność np.: zastrzelonych zostało kilkunastu kouchów zdrajców,morderców i szkodników Polski.Zostali zastrzeleni przez tajne komórki A.K. pozostałe po wojnie które nadal pełniły działalnosć.Władza komunistycnza dobrze o tym wiedziała i wyciszali sprawę.Komuchy nawet w latach 70 nie mogli spokojnie spać bo widzieli o tym że nadal się czają A.K. owcy na nich. Najwięcej „wyroków śmierci” komuchów było we wschodniej Polsce,Małopolsce i Wielkopolsce. np.: jednego komucha który brał udział w obławie Augustowskiej zlikwidowano jak był na polu namiotowym.

  • Patryk on 22 lipca 2015

    Cięzki ten artykuł,A.K. robiła co mogła i nalezy im się uznanie za obrone do ostatniej krwi suwerennej Polski.

  • andy on 21 sierpnia 2015

    Dziwny artykul bo nie ma autora, czyli nalezy do grupy macicieli. Grupa macicieli to tacy co podwazaja Polskosc. A AK w tym czsie byla u Berlinga, po przejsciu frontu zostali zmobilizowani na sile do wojska, uwierzyli w wyzwolenie. Pozostale grupy AK zostaly otoczone, oficerow wystrzelano a zolnierzy podzielono- czesc do Berlinga, czesc do gulagow a majacych najmniej szczescia do piachu.

  • Robin on 30 września 2015

    To prawda że dowództwo AK nie było specjalnie zainteresowane obroną Polaków przed upowskimi bandami ale z powodu zgoła odmiennego niż przedstawił autor tego „artykułu”. Otóż AK koncentrowało się na walce przeciw Niemcom i przeciw właśnie Armii Czerwonej. Głównym powodem powstania Wołyńskiej 27 Dywizji AK było wykorzystanie jej w planowanej akcji „Burza” a jej niewielki udział w walce przeciw banderowcom był tylko „tak przy okazji”.

  • heniu on 1 marca 2016

    AK miało bronić zwykłych prostych ludzi? No bez przesady. AL byla od tego, a AK bronila majątków i przedwojennego układu z rasa panów i biedoty, ktora na nich robiła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Mikołaj Kopernik autor „Rozprawy o urządzeniu monety” napisał:

    „Chociaż niezliczone są klęski, wskutek których zazwyczaj podupadają królestwa, księstwa i rzeczpospolite, to jednak najgroźniejsze są moim zdaniem cztery: niezgoda, śmiertelność, nieurodzajność ziemi oraz spadek wartości monety. Trzy pierwsze są tak oczywiste, że nie ma nikogo, kto by o tym nie wiedział, jednakże czwarta, która dotyczy monety, dostrzegana jest przez niewielu i to jedynie przez najgłębiej myślących, ponieważ nie powoduje natychmiastowego i gwałtownego upadku państwa, ale doprowadza je do tego stanu stopniowo i jakby niewidocznie”.

  • David Rockefeller – „Wspomnienia”, 2005, str.405

    Niektórzy wierzą nawet, że jesteśmy częścią tajnego kabalistycznego stowarzyszenia działającego przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych...oraz że w konspiracji obejmującej cały świat zmierzamy do stworzenia jednej globalnej struktury politycznej i ekonomicznej – jednego świata, jeśli tak wolicie to nazwać. Jeśli to jest stawiany mi zarzut, to jestem winny i jestem z tego dumny”.