Słowianie osiągnęli sukces, ciągłość i stabilność przez tysiące lat

Słowianie

Profesor Mario Alinei w oparciu o językoznawstwo, antropologię, archeologię i genetykę rozprawia się z teorią późnego opanowania Europy przez przodków Indoeuropejczyków, którzy mieli napływać ze stepów południowej Rosji (tzw. teoria kurhanowa).

Podważa też dogmat o najeździe wojowników na rolnicze cywilizacje.

Udowadnia, że przodkowie Indoeuropejczyków przybyli na Stary Kontynent już w paleolicie z Bliskiego Wschodu. Natomiast ich ekspansja była oparta na sztuce rolniczej, a nie wojennej.

Mario Alinei i współpracownicy, budują teorię ciągłości języków od paleolitu na obszarze odpowiadającym późniejszej kulturze ceramiki sznurowej w całej Europie. Alinei w swoich pracach podkreśla, że liczni genetycy niezależnie od siebie stwierdzili, iż 80% zasobów genetycznych Europejczyków sięga właśnie paleolitu.

Filozofią teorii, którą przytacza Włoch (za brytyjskim archeologiem lordem Colinem Renfrew) jest twierdzenie, że Proto-Indo-Europejczycy nie byli wojownikami, którzy najechali i podbili Europę siłą zbrojną, ale byli rolnikami, którzy opanowali Europę dzięki wyższej kulturze.

Zdaniem Alinei’ego, słowiański charakter miały już naddunajskie kultury starčevskie z VI tysiąclecia p.n.e., Vinča i Baden.

Alinei dużo miejsca w swoich rozważaniach poświęca Celtom, co naturalne skoro przez całe twórcze życie funkcjonuje głównie w kręgach znawców języków celtyckich i romańskich. Jest również autorem oryginalnej idei, łączącej język etruski z węgierskim. Przy czym dowodzi również, że języki uralo-ałtajskie (więc także ugrofińskie) jeszcze wcześniej miały wpływ na słownictwo języków słowiańskich i odwrotnie.

Ponadto uważa, że najbliższe słowiańskim, języki bałtyckie, mogły odgrywać ważną rolę w rozpowszechnianiu kultury ceramiki sznurowej.

Kultura ta była najprawdopodobniej pierwszą cywilizacją ogólnoeuropejską. Rozciągała się od południa Skandynawii aż po Alpy i wschodnie Karpaty pomiędzy Renem a środkową Wołgą.

Zajęła większość terytoriów współczesnych Niemiec, Holandii, Danii, Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Białorusi, Czech, Słowacji, Szwajcarii, a także północno-zachodnią Rumunię, północne części Ukrainy i europejskiej Rosji oraz wybrzeża Norwegii i południowe rejony Szwecji i Finlandii.

Kwitła od ok. 3000 r. p.n.e. do około 2000 r. p.n.e.. Najstarsze jej stanowiska znane są z obszaru wschodnich Niemiec i Polski, czyli stąd zaczęła się jej ekspansja.

Włoski profesor skłania się do poglądu, że wszystkie neolityczne kultury Europy są albo bezpośrednią kontynuacją wcześniejszych, albo powstały na ich gruncie, a początek mogli im dać pierwsi indoeuropejscy rolnicy.

Nie ze wszystkimi poglądami Alinei’ego i jego zespołu można zgodzić się bezwarunkowo.

Kluczowe dla nas powinno być, przy takim ujęciu ciągłości językowo-kulturowej, następujące najbardziej kategoryczne stwierdzenie profesora: 

 „Całkowicie absurdalna teza o tak zwanym „późnym przybyciu” Słowian do Europy musi zostać zastąpiona przez scenariusz słowiańskiej ciągłości od paleolitu, a wzrost demograficzny i ekspansję geograficzną Słowian można wytłumaczyć o wiele bardziej realistycznie, poprzez nadzwyczajny sukces, ciągłość i stabilność neolitycznych kultur Europy Południowo-Wschodniej (jedynych w Europie, który spowodowały powstanie telli)”.

Tell to typ stanowiska archeologicznego utworzonego z nawarstwiających się, wskutek długotrwałego osadnictwa, pozostałości osad ludzkich.

Po raz pierwszy takie zjawisko zostało zauważone przez Heinricha Schliemanna i Wilhelma Dörpfelda podczas prac wykopaliskowych w Troi w latach 70. i 80. XIX wieku.

Nic w tym dziwnego, bowiem najstarsze warstwy tych wykopalisk pozwalają wiązać je ze słowiańską kulturą Vinča.

Telle są charakterystyczne przede wszystkim dla Bliskiego Wschodu, gdzie dopatruje się ich ponad 50 tys.

Duża liczba zachowanych w tym regionie tellów związana jest z półsuchym klimatem, który najlepiej konserwuje takie struktury. 

Telle są powszechnie uznawanym świadectwem wysoko rozwiniętego osadnictwa.

W Europie występują tylko tam, gdzie mieszkali pierwsi Słowianie.

Mario Alinei (urodzony w 1926 r. w Turynie), włoski językoznawca, emerytowany profesor na uniwersytecie w Utrechcie, gdzie nauczał od 1959 do 1987 r.. Ciągle aktywny – założyciel i redaktor czasopism semantyki teoretycznej i stosowanej. Autor setki wydawnictw i specjalista dialektologii. Pionier zastosowania komputerów w językoznawstwie. Już na początku lat 60-tych minionego wieku wprowadził nowoczesne technologie do nauki o języku. W polskiej wikipedii nie uświadczysz hasła o tym wybitnym naukowcu z dorobkiem ważnym dla Słowian.

źródło: rudaweb.pl

 

Formularz z NeTeS



Foto: „Flames on firewood” (CC BY-SA 2.0) by quinn.anya

Przeczytaj koniecznie:

One Response to “Słowianie osiągnęli sukces, ciągłość i stabilność przez tysiące lat”

  • qrde blade on 7 września 2017

    Wstępne założenie, oparte na tym co widzimy, czyli na lucyferiańskim i materialistycznym sposobie pojmowania nie jest absolutnie prawidłowe.
    Czemu?
    Ano dlatego, że ma żadnej pewności, że światło rozchodzi się wyłącznie prostoliniowo, więc jak w licznych przypadkach może dla licznych obserwatorów tworzyć liczne miraże, zmyłki i pozory. Tak więc na podstawie tego jednego zmysłu absolutnie nie można opierać całego algorytmu tworzenia PRAWDY !
    Przykładem niech będą ostatnio powszechnie przyjmowane, rzekome dowody i poczynione obserwacje o płaskości Ziemi otoczonej lodową krawędzią. Gdyby Ziemia była faktycznie płaska, to zachody i wschody Słońca i Księżyca wiązałyby się z zjawiskiem perspektywy, czyli rozmiary wschodzących i zachodzących za widnokrąg obiektów zmniejszałyby się do punktu w centralnej części obrazu, tymczasem w obserwacjach tak nie jest i to co obserwujemy w praktyce świadczy raczej, że światło zagina się zgodnie z krzywizną skorupy ziemskiej, przez co zachodzące i wschodzące obiekty w zupełnie inny sposób i dla postawionej tezy tylko nieznacznie zmieniają swoje rozmiary.
    Również obserwowane zaćmienia księżyca przy widocznych naraz z powierzchni Ziemi obu obiektach ( Słońcu i Księżycu ) nie dają się logicznie wytłumaczyć prostoliniowym ( obiektów będących wyłącznie w jednej linii ) rozchodzeniem się światła.
    Również zastosowanie oddziaływań Coriolisa, co do namalowanych na zdjęciach zawirowań prądów morskich i wiatrów nie ma na obu półkulach zastosowania, gdyż wtedy mielibyśmy stale tworzące się huragany w strefie równikowej, a tak bynajmniej nie jest.
    Dowodzony przez wielu obrotowy ruch wahadła masona Foukaulta, to też mocno kwestionowany ostatnio dowód świadczący przecież o obrocie powierzchni Ziemi, wirującej liniowo z prędkościami ponad dźwiękowymi na równiku ( wg. nauki akademickiej ).
    WSZYSTKO ale to WSZYSTKO jest ułudą i durnotą ( zwłaszcza oficjalne dokonania masońskich: między innymi Newton, Kopernik, Einstein, ect. uczonych, biorących swój udział w spisku infominacji ) dla niewolonego w ten sposób biorobotycznego, taniego w utrzymaniu plebsu, używanego dla konsumowania efektów jego PRACY, ORGANÓW, PŁYNÓW, ect.
    Zatem należałoby zacząć od podstaw czyli faktycznego kształtu naszej planety i czy jest ona zgodnie z prawidłami hermetyzmu energetycznym, implodującym w zewnętrzną sferę materię ( rosnącą skorupę ) tourusem z otworami na biegunach i promieniującym inteligentną, życiodajną energią wewnętrzną sferą – domem stwórcy, tzw. królestwem niebieskim w samym jego centrum ( jak model złotej sfery w każdym lewym ręku na pomniku Kopernika, jak kształtu pl. Św. Piotra w Watykanie, rzeźby- metaloplastyki na tym placu, licznych Mandali, ect. ).
    Rzecz w tym, że tzw. socjopatyczne elity, które zawładnęły tym miejscem, żyjące z i dzięki licznej armii stale krzywdzonych, wykorzystywanych, kontrolowanych i depopulowanych, mentalnych niewolników same się rozumem wiele od nich nie różnią i jak należy sądzić będą nadal zazdrośnie strzegły swych poczynionych na przestrzeni dziejów manipulacji, kłamstw i spisków, bo tylko to daje im tzw. boską przewagę i zakłamaną przez nich is-torię…

    Wydawałoby się więc, że dla ponownego odtworzenia algorytmu sprawdzania świętej PRAWDY WEDY, która powinna być PRAWEM, należałoby stworzyć i stale rozbudowywać niekwestionowany zbiór wyników dotychczasowych doświadczeń, a praca zaprzęgniętego procesora lub umysłu internetowych ochotników ( na w tym celu stworzonej globalnej stronie ) polegałaby wyłącznie na kwestionowaniu tych wyników i korelacji z konsekwencjami wynikłymi z wcześniej i później stworzonych prawideł i tez…
    https://www.tiitinstitute.com/artiitp.html#ALGOR

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Mikołaj Kopernik autor „Rozprawy o urządzeniu monety” napisał:

    „Chociaż niezliczone są klęski, wskutek których zazwyczaj podupadają królestwa, księstwa i rzeczpospolite, to jednak najgroźniejsze są moim zdaniem cztery: niezgoda, śmiertelność, nieurodzajność ziemi oraz spadek wartości monety. Trzy pierwsze są tak oczywiste, że nie ma nikogo, kto by o tym nie wiedział, jednakże czwarta, która dotyczy monety, dostrzegana jest przez niewielu i to jedynie przez najgłębiej myślących, ponieważ nie powoduje natychmiastowego i gwałtownego upadku państwa, ale doprowadza je do tego stanu stopniowo i jakby niewidocznie”.

  • David Rockefeller – „Wspomnienia”, 2005, str.405

    Niektórzy wierzą nawet, że jesteśmy częścią tajnego kabalistycznego stowarzyszenia działającego przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych...oraz że w konspiracji obejmującej cały świat zmierzamy do stworzenia jednej globalnej struktury politycznej i ekonomicznej – jednego świata, jeśli tak wolicie to nazwać. Jeśli to jest stawiany mi zarzut, to jestem winny i jestem z tego dumny”.