Donald Trump/John Kennedy – świat aktorów?

klauny

„To wszystko to aktorzy. Ich zadaniem jest odgrywanie wyznaczonych ról”.

Odważna teza autora filmu…

Przyznam, wiele prawdy w poniższym filmie.

Szczególnie mocne jest umiejscawianie ukrytych dat, które oznajmiają zazwyczaj zbrodnie, kataklizm, śmierć wielu ludzi.

Nie mam pojęcia w jakim celu Trump miałby wynajmować aktora?

Aby sfingować zamach na siebie?

Pod publiczkę?

Z drugiej strony, dlaczego coraz bardziej rozpoznawalny aktor, pobiegł w kierunku Trumpa?

Po autograf?

Nie sądzę…

Również współmierność z komiksem jest zadziwiająca. Sceny z komiksu pojawiają się w realu… ciekawe… A wspomnę, że komiks został zrobiony dużo wcześniej.

Jednak co do John Kennedy…

Oczywiście, miejsce morderstwa mogło zostać zmienione i zmontowane. Jednak jego kolejne wcielenie w postać prezydenta Jimmy Carter…  

John Kennedy wprowadził własny system monetarny, dolara, który był poza kontrolą finansjery. Przez jakiś czas pieniądze te były w obiegu.

Czy możliwe jest, aby bankierzy pozwolili na takie działania, a później wynagrodzili go prezydenturą pod nazwiskiem: Carter?

Mało prawdopodobne, ponieważ za te same działania, czyli wdrożenie niezależnego systemu monetarnego: Husajn i Kadafi  zostali zamordowani.

Czy finansjera pozwoliła zbudować niezależny system monetarny, aby przeprowadzić pokazówkę, co czeka innych za nieposłuszeństwo?

Mało realne… za bardzo wchodzimy w świat domysłów, sztucznych teorii.

Za mało mało faktów, aby iść tym tropem.

Przyznam, że ten świat jest pomylony, a numerologia jest ich fatum…

 

 

Brzoza Robert RobertBrzoza.pl Polski Portal Informacyjny

Formularz z NeTeS



Foto: „”Clown toss”” (CC BY-NC-ND 2.0) by Jared Zimmerman

3 Responses to “Donald Trump/John Kennedy – świat aktorów?”

  • Adam on 17 listopada 2016

    Panie Robercie, odnosząc się do porównania kreskówki z rzeczywistymi wydarzeniami, chciałbym zauważyć iż jest kłamstwem, jakoby ujęcie Donalda Trumpa na schodach zostało w 2000 r. „przewidziane” w Simpsonach. Ujęcie w tej kreskówce zostało zrealizowane w 2015 r. po ukazaniu się filmu z Donaldem Trumpem zjeżdżającym po schodach. Jako dowód podaje link do filmiku gdzie zostało to przeanalizowane: https://www.youtube.com/watch?v=6tvYMhd8bLk

  • Robert on 18 listopada 2016

    Adam

    Oby tak było, obyśmy dementowali te historie z filmu, bo są przerażające.
    Ja zdementowałem kwestie ekonomiczne.

    Na podanym przez Pana filmiku, autor twierdzi, że odcinek Simsonów powstał miesiąc po realnej scenie na schodach z Trumpem.
    Wydaje mi się, że odcinki robi się nie na miesiąc do przodu tylko kilka miesięcy.
    Miesiąc to jest za mały bufor czasu.
    Ale ja jestem za dementowaniem tego co fałszywe, dlatego częściowo mnie ten argument przekonuje.

  • Damian on 23 listopada 2016

    Ciary na plecach. Niestety wiem ze to jasne , nie trzeba informować, tak, zyjemybw świecie szatana… Zastanawia tez to co mówi Biblia ze Jezus umarł w wieku 33 lat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Mikołaj Kopernik autor „Rozprawy o urządzeniu monety” napisał:

    „Chociaż niezliczone są klęski, wskutek których zazwyczaj podupadają królestwa, księstwa i rzeczpospolite, to jednak najgroźniejsze są moim zdaniem cztery: niezgoda, śmiertelność, nieurodzajność ziemi oraz spadek wartości monety. Trzy pierwsze są tak oczywiste, że nie ma nikogo, kto by o tym nie wiedział, jednakże czwarta, która dotyczy monety, dostrzegana jest przez niewielu i to jedynie przez najgłębiej myślących, ponieważ nie powoduje natychmiastowego i gwałtownego upadku państwa, ale doprowadza je do tego stanu stopniowo i jakby niewidocznie”.

  • David Rockefeller – „Wspomnienia”, 2005, str.405

    Niektórzy wierzą nawet, że jesteśmy częścią tajnego kabalistycznego stowarzyszenia działającego przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych...oraz że w konspiracji obejmującej cały świat zmierzamy do stworzenia jednej globalnej struktury politycznej i ekonomicznej – jednego świata, jeśli tak wolicie to nazwać. Jeśli to jest stawiany mi zarzut, to jestem winny i jestem z tego dumny”.